zgaś światło.. zamknij oczy.. i idź.. nie teraz! teraz masz czytać! 😉 nocą widać mniej.. szczególnie przy zgaszonym świetle.. 😛 gdy nie chcesz by ktoś wiedział, że jesteś wieczorem w domu.. nie włączasz (tak. włączasz, nie włanczasz grrr) światła..

nocą (podobno) człowiek jest skłonny do głębszych przemyśleń.. dostrzega więcej elementów, które pominął za dnia.. więcej analizuje.. nie powiem Ci gdzie to wyczytałem, albo czy jest to poparte badaniami naukowców (amerykańskich/japońskich/niemieckich – wybierz sobie), ale coś chyba w tym jest..

nocą też budzą się te najczarniejsze myśli.. uczucia.. bo nocą nie rzucają się tak w oczy jak w świetle dnia..

 

nocą widać mniej

za sobą zostawiam zgaszony księżyc
wspomnienia nocą
zaczynają umierać

na twarzy nie widać
całego bólu

nie widać
gorzkiego
jak opium cierpienia

i łzy nie są tak słone
bo łkane w poduszkę
a bladość twarzy
nikomu nie przeszkadza

w ciemności nie widać
krwią podbiegłych oczu

nie widać zmęczenia
i że pora
wracać