2. października 2016 roku powstało „wybudzenie” czyli tekst, który za moment przeczytasz i tekst, którego tytuł skłonił Cię do kliknięcia weń celem zapoznania.. a może.. (ale tylko może) lubisz mnie już na tyle, że tytuł przestał mieć znaczenie.. może nie wkurzają Cię moje urywane, niepoprawne polonistycznie wielokropki..

jakieś takie.. niedokończenie..

 

wybudzenie

ze strun cierpiących
głosem łamanych nut smutku

(rozstaniem)

wybudzam udręczone słowa
w gardle zwartym
uwięzione

wyciszam się życie

rezerwat buduję dla myśli zamkniętych w pałacu pamięci
i w strumieniu ciszy
jedynie udaję zrozumienie

wiruję niepoznaniem

boleścią korytarzy bez przystanku
drogą pod baldachimem zaniechanych marzeń
podążam

i patrzę
choć nie widzę
i słucham
choć nie słyszę

ni znaków
ni prawd
tylko puste oblicza

niedokończonych spraw