usiadłem wczoraj wieczorem do słowa pisanego i zapoczątkowałem coś, co dzisiaj możesz przeczytać. „nie ten czas” to popełnienie, z którego jestem zadowolony. może to nie jest tekst wybitny, ale wydaje mi się, że dość życiowy.. oceń sam(a) 😉

zapraszam!

 

nie ten czas

nie pytam co dzisiaj wypada
bo wypada i wszystko
i nic

na prostej drodze
zawracać
w mrowisko wkładać kij

i pan mi to powie
i pani
że wszystko na odwrót
dziś jest

zegar miał tykać
a krwawi
choć dalej wskazuje kres

nie pytam już o nic
bo szkoda
słów rzucać pytaniem
na wiatr

gorące serce i zimna głowa
to już minęło
to nie ten czas

nie szukaj więc szczęścia
na siłę
miłości nie szukaj też

za tobą już kart zgranych tyle
ile wylanych
łez