pamiętam, że kiedy pisałem to popełnienie, ogromne wrażenie wywarła na mnie sekcja perkusji w utworze, którego wówczas słuchałem.. swoisty puls.. życie było wyczuwalne w tym utworze dzięki perkusji..

wrzucam ten tekst i znów powieje chłodem…

zapraszam!

 

puls

ze wspomnień tej nocy
puls perkusji
zamglony obraz
zza szklanego dymu

spojrzeniem malowana
tęsknota
na lustrze z mozaiki przezroczystych snów

wytrawne wino i samotność wśród ludzi

obłuda życzliwych uśmiechów
waluta poznania

seks i milczenie

na życzenie
zagubiona tożsamość

powinności
i wartości sprzedane
za bezcen

bezrobotne serce
i oddana jemu przysługa

życie za śmierć

ze wspomnień tej nocy
puls perkusji lub cisza
zamknięta w bezbrzeżnym oceanie
palącej pustki

wszystko nie tak
wszystko nie tak

wśród gruzów sprzeczności
leżę sam

wszystko nie tak