nie było mnie tutaj od prawie miesiąca.. czy to wystarczy, żeby za mną zatęsknić?

siedzę sam, za oknem oberwanie chmury i burza.. niepokojąco.. ale dzisiaj tekst z przedwczoraj.. tak, ciągle piszę.. sporadycznie, ale piszę.. ostatnio dużo tematów zaprząta moją głowę.. dużo projektów.. tych osobistych jak i tych „pracowych”..

postaram się wracać częściej, a tymczasem zapraszam Cię na łono natury..

 

to wystarczy

nocą rysował w powietrzu
uśmiechy pośród gwiazd
i sam się do nich uśmiechał

za dnia
śpiewał dla ptaków
i na gitarze grał
gdzieś
w samej górze strumienia

włóczęga świata
nocny bard
słowami gonił poranek
od nocy czarnej
jak diabelska łza
do świtu

i mówił
że nie przestanie

sypiał pod niebem z gwiazd lśniących nadzieją
płakał nad tymi
co nigdy się nie zmienią

na życie się nie skarżył
choć nigdy nie miał wiele

dach nad głową z koron drzew
i leśni przyjaciele