nigdy nie wiemy co nas czeka…

dawno nie pisałem… ale mam nadzieję to zmienić. ostatnio dużo więcej się u mnie działo, bardzo dużo więcej… pewnie będę stopniowo o tym opowiadał w jedyny słuszny, edkowy sposób…
„co nas czeka” to ente już popełnienie o tym co nas czeka… gdzieś, kiedyś… za zakrętem życia… albo za dwoma zakrętami…

zapraszam Cię na smutną przejażdżkę…

 

co nas czeka

 

bo któż wie
co nas czeka
po śmierci

co będzie
gdy odejdziemy
gdy ptaki śpiewać przestaną
i wiatr ustanie
lub kierunek zmieni
ku żyjącym
gdy nas już zabraknie

istnieć przestaniemy

czy w oczy ich wiać będzie
czy łzom niebo zaścieli

a może
cichym podmuchem
tak zwanym ukradkiem
czujność ich uśpi
i odejdzie niedbale
i zbierze
żniwo z ziaren
co nigdy nie zasiane

bo któż wie
co nas czeka
po śmierci

obietnice spełnione
czy
rozczarowanie